Kamery do fotografii Układu Słonecznego w 2015 - nowości, zwycięzcy i zapowiedzi

Jakie matryce i kamery są obecnie najlepsze do fotografowania planet, Księżyca i Słońca? Co zmieniło się od zeszłego roku?

Rok 2015 trwa w najlepsze, obecny sezon na planety powoli dobiega końca, by ponownie rozkręcić się pod koniec roku. Co zmieniło się w kamerach i sprzęcie do fotografii planetarnej od zeszłego roku? Co nowego czeka nas w nadchodzących miesiącach?

Zmiana warty - CMOS zastępuje CCD

Nie tak dawno Sony ogłosiło zaprzestanie produkcji matryc CCD. Proces ten będzie trwał jeszcze jakiś czas, ale za parę lat obecność matryc CCD Sony będzie wyraźnie spadać. Informacje te zbiegły się w czasie z bardzo pozytywnymi recenzjami najnowszych matryc CMOS od Sony - IMX174 i IMX249. Mniej elastyczna i mniej przyszłościowa technologia ustępuje miejsca tej lepszej (co jeszcze parę lat temu dla wielu byłoby nie do pomyślenia).

Przełom 2014/2015 to dominacja matryc CMOS Micron/Aptina - czy to w postaci QHY5L-II, ASI120, Skyris 132M, czy innych podobnych kamer. Wielu, jak nie większość fotografów planet przeszła na tego typu kamery. Początkujący również do wyboru otrzymali takie kamery jak Neximage 5, czy ASI034 (choć jakość w stosunku do ceny może być dyskusyjna dla wielu budżetowych kamer tego typu).

CCD od Sony trzymają się mocno tylko w fotografii Słońca z wykorzystaniem teleskopów słonecznych. W odróżnieniu od matryc Microna nie są podatne na silne pierścienie Newtona, jak i mają niższe szumy, a dokładniej brak fixed pattern noise (FPN) i dają znacznie lepsze rezultaty od matryc Microna. Gdy matryce IMX174 trafiły do większego grona odbiorców podbiły także i fotografię Słońca - dzięki połączeniu szybkości CMOSów i braku artefaktów, czy FPN z matryc CCD.

W najbliższych miesiącach, czy latach będziemy obserwować debiuty coraz to nowszych i doskonalszych matryc CMOS, a technologia CCD odchodzić będzie do lamusa, za wyjątkiem może wyspecjalizowanych nisz. W astrofotografii DS zmiana ta nie nastąpi szybko, ale w astrofotografii Układu Słonecznego już miała miejsce.

Kamera ASI174 z interfejsem USB3

Droga do sukcesu matryc CMOS Sony

Jak już wspomniałem matryce CMOS Sony powoli zdobywają rynek planetarnej astrofotografii. Całkowicie kamerom takim jak ASI, czy QHY nie zagrożą z powodu wyższej ceny, ale nie jest wykluczone że pojawiają się tańsze matryce Sony pozwalające całkowicie przejąć rynek kamer planetarnych.

IMX174 pojawiła się w kamerze Point Grey Grashopper 3 i dość szybko została przetestowana przez niektórych astrofotografów. Poza nieco zbyt niskim gainem okazała się bardzo dobra. W odróżnieniu od panujących kamer z matrycami Microna nie miała szumu FPN, jak i była szybka oraz duża. Anthony Wesley z Australii bardzo ją polubił, a zaraz za nim kilku innych znanych astrofotografów. Przy cenie około 3000 zł nie jest to jednak tania kamera i nie każdy na nią się decyduje.

Kolejnym wydarzeniem była premiera kamery ZWO ASI174 na USB3. Została dobrze przyjęta i znalazła wielu zadowolonych nabywców. Niektórzy jednak narzekają na problemy z kompatybilnością niektórych kontrolerów USB z tą kamera. Cena nieco niższa od Grashoppera 3, dobre wartości gainu i lepsza dostępność to niewątpliwie jej plusy.

Sony w międzyczasie wypuściło matrycę IMX249, będącą niemal kopią IMX174. Nowa matryca jest wyraźnie wolniejsza, ale zarazem znacznie tańsza. To pozwoliło Point Greyowi na stworzenie kamery Blackfly z tą matrycą w cenie 1600 - 1800 złotych. Niektórzy mieli z nią styczność i też odnoszą się pozytywnie. Trzeba jednak wziąć pod uwagę że obecnie matryca ta dostępna jest tylko w modelu z interfejsem GigE, a nie USB3.

Tak więc jeżeli szukasz bardzo dobrej kamery do fotografii Słońca, czy ogólnie czegoś nowego do fotografii całego Układu Słonecznego to kamera z jedną z tych dwóch matryc będzie dobrym wyborem.

Gigabitowe kamery PGR Blackfly oferują ciekawe matryce w przystępnej cenie

Marki lokalne

Na początku 2015 Torsten postanowił dodać kolejną rodzinę kamer do listy obsługiwanych przez FireCapture. Na liście dyskusyjnej urządził głosowanie i jak się okazało najwięcej głosów zdobyły marki regionalne, niż kolejni producenci kamer przemysłowych. Z Ameryki najwięcej głosów dostały kamery lokalnego Mallincama oferującego dotychczas zaawansowanego kamery CCTV do videoastronomii na żywo. Jak się okazało Mallincam dogadał się z Tajwańskim Tucsenem - producentem kamer laboratoryjnych i im podobnych. W ofercie Mallincama pojawiła się kamera Mallincam SSI, która zyskała sądząc po głosach niezłą popularność na lokalnym rynku. Ta kamera to Tucsen Discovery z matrycą IMX035 Sony. Jeżeli od czasu mojej recenzji nie poprawili elektroniki, w tym nie dodali wyższych wartości gainu i szybszego trybu pracy to przy cenie wyższej od ASI/QHY wielkiej przyszłości kamerom SSI nie wróżę. Sama matryca IMX035 też nie porwała astrofotografów, gdy pojawiła się na rynku kamer przemysłowych.

Drugim zwycięzcą były francuskie kamery iNova, które powoli stają się dostępne na całym świecie. Dostępny jest odpowiednik QHY5L-II/ASI120, jak i modele z matrycami CCD, np. ICX618. To co wyróżnia kamery iNova to wydanie odmiany obudowy do tych kamer z układem aktywnego chłodzenia z wykorzystaniem modułu peltiera. Za chłodzony model NBB-MX2, będący odpowiednikiem ASI/QHY zapłacimy jakieś 2250 zł, czyli jakieś 1000 więcej. Chłodzenie pozwala zastosować dłuższe czasy ekspozycji do fotografowania obiektów DS, ale i tak dość często do zestawu będziemy potrzebować guidera oraz głównej kamery o raczej większej matrycy (co powoduje pewien konflikt zastosowań). Niemniej chłodzone kamery mogą być poręczne, także w fotografii planet, np. w paśmie metanu, w ultrafiolecie i innych trudnych pasmach, gdzie prąd ciemny staje się na tyle duży, że chłodzenie matrycy poprawia jakość obrazu redukując go.

Chłodzona kamera iNova

Spróbujmy zrobić kamerę z chłodzeniem

Nie licząc wspomnianych kamer iNova także QHY zapowiedziało chłodzoną planetarną kamerę miniCAM5S. Jak to QHY ma w zwyczaju od czasu zapowiedzenia tego modelu minęło sporo czasu a nadal nie wiemy wiele poza tym że będzie wyposażona w raczej tą samą matrycę co QHY5L-II, a układ chłodzenia będzie pozwalał obniżyć temperaturę matrycy nawet o 30 stopni poniżej temperatury otoczenia. Ceny, ani listy obsługującego jej oprogramowania (FireCapture?) nie znamy. Tak samo nie wiadomo kiedy trafi do sprzedaży i czy będą inne modele z nowszymi matrycami (Sony IMX?).

Tak zapewne będzie wyglądać kamera QHY miniCAM5s

Jak na razie na rynek nie trafiła porządna kamera planetarna z chłodzeniem. Chłodzenie matryc Microna na pewno im pomoże, ale to półśrodek w porównaniu do kamer z matrycami Sony. QHY IMG0H z matryca ICX618 też przy zapowiedziach budziła spore nadzieje, lecz opóźnienia w jej wydaniu ograniczyły grono odbiorców, a i ich wrażenia co do działania tej kamery były mieszane i niekoniecznie pozytywne. Na ile chłodzenie jest nam potrzebne? Do szybkiej typowej fotografii planet nie za bardzo. Do fotografii Słońca może się przydać bo niektóre kamery mocno się wtedy nagrzewają. Do fotografii na dłuższych czasach może już być przydatne. Pasmo metanu dość często ukazuje gorące piksele, czy FPN matrycy.

Może 2015 przyniesie nam jeszcze jakąś dobrą chłodzoną kamerę planetarną i wtedy będziemy mogli sprawdzić czy taki pomysł jest potrzebny i czy się przyjmie.

Przegląd matryc dostępnych na rynku

Point Grey kilka dni temu wydał zaktualizowane porównanie matryc CCD/CMOS jakie oferuje w swoich kamerach. Możemy w nim sprawdzić sprawność kwantową, czy szumy poszczególnym kamer. Należy zwrócić uwagę że testowane są gotowe kamery i np. jedna matryca może mieć kilka różnych wyników szumu w zależności od kamery (elektroniki).

Najciekawiej wygląda wykres absolute sensitivity threshold oddający czułość kamery i szumy jako jeden współczynnik. Im bardziej czuła kamera tym ma niższy wynik. Im mniej szumów tym też wynik jest niższy. Najlepsze są więc kamery o dużej czułości i niskim szumie.

Liderzy na wykresie absolute sensitivity threshold to dobrze znane nam matryce

W czołówce znalazły się kamery z matrycami IMX174, czy AR0134 (odmiana matryc stosowanych w kamerach ASI/QHY lecz o globalnej migawce). Także wspomniany IMX035 jest wysoko. Dopiero na piątym miejscu znalazła się matryca CCD (Sharpa!). Popularna w fotografii Słońca matryca ICX445 także osiąga dobre wyniki w tym zestawieniu. Co ciekawe IMX249 ma wyższy szum jak i większą czułość niż IMX174, co jest trochę zaskakujące.

Na zakończenie

Pisząc artykuł w kwietniu 2015 mogę powiedzieć że końcówka roku może być dość ciekawa. Minął już jakiś czas od premiery matryc IMX174/249, więc niebawem można spodziewać się kolejnych nowości. Trudno powiedzieć czy i co przyniesie nam jesień i zima tego roku. Kamery do fotografii Układu Słonecznego bardzo szybko ewoluują i ulegają zmianom. Nie będzie zaskoczeniem jeżeli z końcem roku pojawią się nowe matryce zdolne przejąc cały rynek.

blog comments powered by Disqus

Kategorie

Strony