Przegląd kamer planetarnych na 2016

Nowe i sprawdzone kamery, akcesoria jakie będą dobrym wyborem zakupowym w 2016 roku

Wydarzenia 2015 roku

Nowa generacja matryc Sony

Przez mniej więcej pierwszą połowę 2015 roku IMX174 okupował wyższą półkę a ASI120 oraz QHY5L-II wypełniały lukę tańszych kamer. Dość szybko doczekaliśmy się jednak kolorowej kamery ASI224, która na początku nie zapowiadała zmiany jaka nastąpi za jej sprawą. Rekordowo niski szum odczytu w połączeniu z bardzo równą i wysoką czułością wszystkich pikseli na podczerwień sprawiły że kolorowa kamera pokonała monochromatyczne matryce (za wyjątkiem może fotografii w ultrafiolecie). To dzięki ASI224 w 2015 roku powstało wiele bardzo dobrych zdjęć Urana i Neptuna.

Uran i Neptun są ciemnymi planetami, których szczegóły atmosfery kontrastu nabierają dopiero w podczerwieni. Ich fotografowanie zawsze było kompromisem pomiędzy kamerą a pasmem w jakim się je fotografowało. IMX224 pozwolił na znacznie łatwiejszą fotografię ciemnego obiektu w podczerwieni dzięki właśnie niskiemu szumowi i dobrej czułości. Matryce o wysokiej czułości już mieliśmy, ale nigdy w połączeniu z tak niskim szumem odczytu.

Do kamer oparty na IMX224 dołączyły kamery oparte na IMX178 czy niebawem także IMX290. Point Grey także nie próżnował i oferuje kamery z następcami IMX174: IMX265, IMX250 i IMX252. W testach publikowanych przez producenta także i one osiągają rekordowe połączenie czułości z niskimi szumami.

W 2016 roku zapewne zobaczymy kolejne matryce Sony. Na pewno Point Grey doda coś nowego do oferty. ZWO ostrzy sobie zęby na kamerę zdolną rzucić mocne wyzwanie kamerom do astrofotografii DS, tak więc druga połowa 2016 może być równie ciekawa co początek roku.

Kamery budżetowe

Ceny ASI120MM i QHY5L-II oscylowały w okolicy 1000 zł i ostatnio chyba nawet nieco spadły (ale kursy walut poszły w górę). Matryce Microna/Aptiny nadal można uznać za dobre, choć zawsze jest jakieś ale mając do dyspozycji (droższe) nowsze generacje matryc. Te matryce mają większy poziom szumu niż matryce Sony, a w szczególności fixed pattern noise (FPN) objawiający się pionowymi pasami. Szum ten widać szczególnie dobrze gdy musimy zastosować dłuższe ekspozycje z wysokim gainem - np. w paśmie metanu, czy UV.

Sukces budżetowych kamer QHY i ZWO zachęcił innych producentów. Touptek Photonics sklonował kamerę QHY. Obecnie klon QHY5L-II (choć nie do końca identyczny) można kupić pod nazwą Altair Astro GPCAM, Opticstar PX-125C, czy Mallincam AG. Ceny są średnio o kilkanaście, kilkadziesiąt Euro niższe. Niemniej klon nie jest obsługiwany przez FireCapture. Altair Astro niemniej zadbał za obsługę w SharpCap.

Może już niebawem, a na pewno w 2016 roku zobaczymy kolejne budżetowe kamery alternatywnych producentów. Sony oferuje coraz więcej matryc i może się zdarzyć że jeden z producentów kamer kupi taniej partię starszej generacji albo coś nowego, niezbyt jeszcze obleganego przez większych odbiorców. Niemniej jak na razie nie zanosi się na to by np. były obsługiwane przez FireCapture, czy oferowały te same najnowsze matryce co w kamerach ZWO, QHY i PGR w znacznie niższych cenach.

Zmierzch CCD

Gdy Sony ogłaszało zaprzestanie produkcji matryc CCD astrofotografia planetarna już praktycznie w całości przesiadła się na matryce CMOS (przynajmniej patrząc po wszystkich najnowszych planetarnych kamerach i zainteresowaniu jakim się cieszą). Nowe matryce CMOS przewyższają matryce CCD pod względem prędkości jak i oferują już znacznie niższe poziomy szumów. Wiele z matryc CMOS jest też wyraźnie tańsza od podobnych matryc CCD.

Gdy matryce CCD Sony odchodzą do lamusa ceny zmagazynowanych matryc zaczynają trochę skakać. Wieści donoszą że niektóre zapasy mogą zostać przecenione, a to pozwoli na wypuszczenie krótkich partii kamer z matrycami CCD takimi jak ICX618 w niskich cenach. Wspominał o tym Altair Astro, ale jak na razie ten projekt nie ruszył ze względu na zawirowania cen. Gdyby takie kamery się pojawiły będą celować w półkę 1000 zł lub mniej (ICX618, czyli mniej więcej połowę ceny kamery ICX618 za czasów jej świetności).

Wyzwania na 2016 rok

Coraz mniejsze piksele

Piksele w IMX178 mają 2,4 mikrometra, a w IMX290 2,9 mikrometra. Globalny rynek idzie w kierunku coraz mniejszych pikseli i trend ten będzie się utrzymywał. Nieco większe piksele nadal będą żywe, ale może dojśc do tego że najnowsze i najlepsze matryce będą miały małe piksele.

Małe piksele nie są złe, ale mogą być problematyczne. Im mniejszy piksel tym przy jaśniejszej światłosile osiąga optymalną rozdzielczość. Maksutow f/14 z ASI178 będzie bez Barlowa pracował na optymalnej rozdzielczości, a i w f/10 SCT zapewne w wielu przypadkach Barlow będzie zbędny. Przy jeszcze mniejszych pikselach tego typu konstrukcje będą zbyt ciemne i albo będzie potrzebny reduktor ogniskowej albo światłosilny Newton.

Duży i mały piksel na optymalnej dla siebie światłosile da ten sam obraz - nie ma różnicy jeżeli chodzi o seeing, drgania teleskopu i temu podobne. Mały piksel oznacza mniejszą studnię potencjału co może oznaczać mniejszy zakres dynamiczny, ale mniejszemu pikselowi towarzyszy także mniejszy szum odczytu. W przypadku IMX178 szum odczytu jest na tyle niski że matryca ta ma większy zakres dynamiczny niż IMX174 o dużych pikselach i znacznie większej studni potencjału.

Uniwersalne chłodzone kamery

QHY oferuje miniCAM5s i miniCAM5f z wbudowanym kołem filtrowym - chłodzone wersje QHY5L-II. Natomiast ZWO oferuje chłodzone kamery z matrycami IMX174, IMX178, IMX185 i IMX224. Także niebawem na rynek wejdą chłodzone kamery QHY z matrycami Sony. Kamery te mają być uniwersalne - do fotografii Układu Słonecznego jak i obiektów głębokiego nieba. Zanim chłodzona ASI174 trafiła na rynek spekulowano że będzie lepsza od np. Atika 314L+ z matrycą ICX285. Gdy kamery już się pojawiły okazało się że dość znacząco różnią się od tych z matrycami CCD. Ich ogranicznikiem okazał się amp glow, który być może zostanie ograniczony sprzętowo dopiero w kamerach QHY czy kolejnych generacjach kamer ZWO. W przypadku IMX174 amp glow jest spory i raczej uniemożliwia kilku minutowe ekspozycje. Matryce podświetlane od tyłu jak IMX178 mają bardzo niski, lecz nadal widoczny amp glow.

Drugim czynnikiem jest bardzo niski szum odczytu. Dzięki temu krótsze ekspozycje zarejestrują sygnał wyższy niż poziom szumu. Powoli zbliżamy się do fotografii w stylu matryc EMCCD o praktycznie zerowym szumie odczytu. Zamiast kilku/nastu ekspozycji na kilku minutowych czasach nowe kamery z matrycami CMOS preferują bardzo dużo klatek na znacznie krótszych czasach ekspozycji, nawet rzędu jednej, kilku sekund. Wtedy da się dzięki nim uzyskać bardzo dobre zdjęcia obiektów DS.

Nowy tryb fotografii DS i nowe typy matryc stawiają wyzwania aplikacjom do stackowania fotografii DS. Niektórzy mają problem z DeepSkyStackerem, który nie jest w stanie złapać gwiazd na słabo naświetlonych klatkach. Także aplikacje DS nie biorą pod uwagę losowego szumu w postaci pionowych słabo widocznych linii. Planetarne aplikacje takie jak Autostakkert2 dość szybko jednak wypełniły lukę – fotografowie planetarni wraz ze swoją techniką fotografii przyprowadzili także swoje aplikacje.

Jeżeli chcesz kupić jedną kamerę do wszystkiego weź więc pod uwagę że jak na razie jest to pewien kompromis. Nowe kamery planetarne pozwalają fotografować obiekty DS, ale wygląda to inaczej, jak i ze względu na mały piksel - nie każdy teleskop się nada. Być może te małe piksele tchną nowe życie w tanie obiektywy z gwintem M42? Bardzo krótka ogniskowa rzędu 100-300mm będzie dobra dla małych pikseli jak i powinna pozwolić fotografować bez prowadzenia - czyli drugiej kamery i akcesoriów.

Korektory dyspersji atmosferycznej

Gdy ZWO zapowiedziało tani korektor ADC nie spodziewało się że każda partia tych korektorów rozejdzie się praktycznie zanim opuści fabrykę. Ilość kupujących znacząco przewyższyła szacunki ZWO jak i zdolności produkcyjne. Dzięki temu bardzo poręczne narzędzie trafi do dużej rzeszy fotografów, co pozwoli im podnieść jakość zdjęć planet, które na północnej półkuli nie będą wysoko nad horyzontem. To co często można mylić ze złym seeingiem, w szczególności dla kolorowych kamer, może być rozmywającym efektem dyspersji atmosferycznej.

Recenzje i opinie pierwszych użytkowników plasują korektor od ZWO jako równy konkurencyjnym rozwiązaniom Pierro Astro i ASH. Z tej grupy wybija się jednak korektor ASH z pryzmatami wykonanymi z topionej krzemionki - znacznie bardziej wydajnej w ultrafiolecie.

Jakieś dwa lata temu korektory ADC były ekstremalnie niszowe i w cenie przekraczającej tysiąc złotych nie były oczywistą pozycją w koszyku. Rok temu nowe odsłony korektorów ASH jak i Pierro Astro ożywiły nieco rynek, a startujący obecnie korektor ZWO wywołał euforię. Nawet ASH otworzyło stronę atmospheric-dispersion-corrector.com, na której oferują swoje produkty.

Najlepsze kamery na 2016 rok

Dla półki budżetowej nadal mamy ASI120 jak i QHY5L-II. Używane kamery mogą pojawiać się na giełdach, w cenach nieco poniżej 1000 zł (powiedzmy że nawet około 750-650 zł). W przypadku kamer kolorowych różnice jakości mogą być większe i lepsze może okazać się dozbieranie do ASI224MC lub polowanie na alternatywne kamery - np. od Altair Astro, który ma plany na nowe kamery.

W kategorii najlepszych kamer kolorowych nadal króluje ASI224MC, choć wyzwanie rzucić może jej QHY5III290, która niebawem trafi na rynek. Według porównań opublikowanych przez Sony, IMX290 będzie blisko IMX224. SNR1s wskazuje na korzyść IMX224, ale trzeba uwzględnić też różne rozmiary piksela, jak i podświetlanie od tyłu w IMX290, co obniża amp glow i może przełożyć się na jeszcze mniejszy FPN.

W przypadku najlepszych kamer mono obecnie najlepsze są te z matrycami IMX178, IMX265, IMX250 i IMX252. Trudno wskazać konkretnego lidera. Wszystkie te matryce oferują bardzo dobre osiągi. QHY listuje także monochromatyczną wersję IMX290 więc i ta matryca zapewne włączy się do wyścigu.

Z końcem 2016 lista najlepszych matryc może jednak wyglądać inaczej. Jest niemal pewne że pojawią się nowe matryce oferujące nieco lepsze osiągi. Nie sprawi to że obecnie najlepsze kamery staną się mocno przestarzałe. Usprawnienia pomiędzy generacjami będą niewielkie, więc jedną, czy kilka iteracji matryc będzie można przeczekać z wymianą. Tylko wejście zupełnie nowej technologii mogłoby dokonać większego zamieszania.

W sieci

Przeczytaj także

blog comments powered by Disqus

Kategorie

Strony