Przyglądamy się nowej matrycy Sony IMX174

Szybka i skuteczna matryca CMOS Sony IMX174 mocno zainteresowała astrofotografów.

Kamera Grasshopper3 GS3-U3-23S6M-C wyceniana jest na 945 EUR, czyli praktycznie cztery tysiące złotych. To prawie cztery razy tyle ile zapłacimy za dobrze oceniane ASI120MM, czy QHY5-IIL. Co dostajemy za taką cenę? Na początek sprawność kwantowa, czyli czułość na różne długości fali:

Sprawność kwantowa IMX174
Dane dotyczące IMX174 i GS3-U3-23S6M-C

Matryca oferuje wysoką czułość, charakterystyczną dla współczesnych matryc. Do wykresu dodałem dla porównania matrycę CCD Sony ICX692 (1288 x 728 przy 30 FPS w znacznie tańszej kamerce z serii Blackfly) i jak widać wyniki są bardzo podobne. Tabelka z charakterystyką też jest ciekawa. Pochodzi z dokumentacji Point Greya. Szum odczytu 14 albo 7e w zależności od trybu. 14 to trochę dużo. Mimo to zakres dynamiczny jest bardzo duży 11-12 bitów, co plasuje tą kamerę bardzo wysoko pośród wszystkich kamer Point Greya. Oznacza to że między sygnałem a szumem jest bardzo duża rozpiętość tonalna - szum jest bardzo mały w stosunku do sygnału z rejestrowanego obrazu (a przynajmniej taki może być).

Matryca ta jako pierwsze z serii CMOSów IMX Sony stosuje globalną migawkę (a nie postępową), co w fotografii może pomóc uniknąć zniekształceń obrazu od złego seeingu. O matrycy i tej kamerze pisano także na blogu image-sensors-world.blogspot.com (pierwszy i drugi wpis), na którym wypowiadają się inżynierowie z branży sensorów optycznych. Nie da się ukryć że matryca stanowi gorący produkt na rynku. Jest bardzo szybka, czuła i nie wygląda by była jakoś specjalnie szumiąca. Nie ma jednak jeszcze żadnych planetarnych testów.

Darki

Kamery do testów jeszcze nie istnieją, ale udało mi się uzyskać kilka darków (pojedyncze klatki) od znajomego dla testowego układu z tą matrycą. Darki dostępne są na flickr.com. Dla porównania dodałem też klatkę z EV76C661, która mocno szumi gdy podkręci się gain i czas ekspozycji. Na darkach z IMX174 widać niewiele szumu, nawet na 3 sekundach obraz jest czysty z niedużą ilością gorących pikseli. Na mocno wyciągniętym darku widać co nieco poziomych pasów, ale ich intensywność jest raczej znacznie słabsza niż np. w co poniektórych matrycach Microna.

Kamera Point Greya ma bardzo niski zakres gainu. Podobnie jak z PGR Firefly może to znacząco utrudnić astrofotografię ciemniejszych planet za jej pomocą. Może to też tłumaczyć niski poziom szumów na darkach.

Podsumowanie

Gdy Point Grey zapowiedział kamerę z tą matrycą pośród fotografów Układu Słonecznego dało się zauważyć wyraźne ożywienie i pytania o możliwości nowej matrycy. Cena niektórych pewnie zniechęci, ale jak ktoś ma wysokie wymagania to taka kamera może być ciekawa. Ma dużą klatkę i jest bardzo szybka. Powinna dobrze pasować do fotografii Księżyca i Słońca. Także w fotografii planet nie powinna mieć żadnych problemów - pod warunkiem że miałaby dostęp do większych wartości gainu (a jak na razie nie ma!). Warto więc śledzić bieg wydarzeń aż pojawią się pierwsze zdjęcia z kamery wyposażonej w IMX174.

blog comments powered by Disqus

Kategorie

Strony